- Błyskawiczna dostawa do domu i biura!
Czy woda mineralna będzie tańsza? Spór o 23% VAT trafia do Brukseli
Kupując litrową butelkę wody mineralnej, płacisz od niej wyższy podatek niż od napoju smakowego z odrobiną soku owocowego. Czysta woda od lat obciążona jest wysoką podstawową stawką 23 proc., podczas gdy część napojów nawet ze śladową ilością soku korzysta z preferencyjnej stawki 5 proc. Cena wody mineralnej rośnie więc nie tylko przez koszty produkcji, ale też przez niezrozumiałe decyzje fiskusa. Producent Cisowianka Perlage uznał tę różnicę za niesprawiedliwą i skierował sprawę do sądu oraz do Brukseli.
Dlaczego woda mineralna ma wyższy VAT niż mniej zdrowy napój smakowy?
Różnica bierze się z progu podatkowego. VAT na wodę mineralną wynosi 23 proc., bo czysta woda nie zawiera dodatków, które otwierają drogę do uznaniowej niższej stawki. Napój, w którym udział soku owocowego lub warzywnego sięga co najmniej 20 proc. składu, płaci już tylko 5 proc., tyle samo co wiele podstawowych artykułów spożywczych. System działa tak od 2020 roku, gdy weszła w życie nowa matryca VAT, a opodatkowanie wody butelkowanej pozostało wtedy bez zmian.
Skalę zjawiska opisała Dorota Pokrop, partner EY Doradztwo Podatkowe i współautorka raportu o stawkach VAT na napoje. W rozmowie z PAP Biznes wskazała, że do spełnienia warunku podatkowego wystarczy „kilka łyżeczek koncentratu soku” dodanych do butelki czystej wody. Po rozcieńczeniu taki napój, oparty niemal w całości na wodzie, płaci VAT jak sok owocowy, a więc 5 proc. Zwykła woda mineralna rozliczana jest tymczasem jak większość towarów nieobjętych żadnym wyjątkiem, choć trudno o produkt bardziej podstawowy dla organizmu.
„Fałszywa woda” na półkach i podatek zależny od opakowania
Wyższy podatek od wody realnie zmienia zachowania kupujących. Ekonomiści EY wyliczyli, że wzrost ceny wody o 1 proc. podnosi spożycie innych napojów o 0,83 proc., a rynek napojów gazowanych wart jest w Polsce około 21 mld zł rocznie wobec 9,9 mld zł dla czystej wody butelkowanej. Na półkach przybywa przez to produktów określanych jako „fałszywa woda”, czyli napojów upodobnionych wyglądem do wody mineralnej, lecz kwalifikujących się do niższej stawki dzięki dodatkowi soku. Kto chce odróżnić naturalny produkt od takiej imitacji, powinien znać też różnice między wodą źródlaną a mineralną.
Osobna niekonsekwencja dotyczy sposobu dostarczenia wody. Woda z sieci wodociągowej objęta jest stawką 8 proc. O wysokości podatku decyduje więc opakowanie, nie sam produkt. Różnica między wodą z kranu dostarczana kilkudziesięcioletnią siecią wodociagową a wodą butelkowaną sięga 15 punktów procentowych, choć o jakości i bezpieczeństwie często przesądza właśnie opakowanie, na przykład woda w szklanych butelkach zamiast plastiku.
Pozew Cisowianki na 5 mln zł i skarga w Komisji Europejskiej
Spółka Nałęczów Zdrój, producent marki Cisowianka, zażądała od Skarbu Państwa ponad 5 mln zł odszkodowania. Pozew trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie, a reprezentująca państwo Prokuratoria Generalna, w osobie Wojciecha Murawskiego, zapowiedziała wniosek o oddalenie go w całości. Prawnicy z kancelarii GESSEL, Piotr Schramm i Maciej Michalak, argumentują, że państwo przez lata przyznawało niedozwoloną pomoc publiczną wąskiej grupie producentów napojów słodzonych kosztem producentów wody. Część komentatorów kwalifikuje samo roszczenie jako delikt legislacyjny, czyli szkodę wyrządzoną wadliwym prawem.
Równolegle spółka złożyła skargę do Komisji Europejskiej, wskazując na złamanie zasady neutralności VAT, która zakazuje nieuzasadnionego uprzywilejowania podobnych, konkurujących produktów. Komisja przyjęła skargę do rozpoznania i skierowała do polskiego rządu pytania o opodatkowanie wody. W większości państw Unii woda butelkowana korzysta z obniżonej lub zerowej stawki jako produkt pierwszej potrzeby, a Polska stosuje stawkę podstawową i uchodzi za kraj z jednym z najwyższych VAT na wodę w Europie. Prawnicy przypominają też okres pandemii, gdy rząd objął część napojów zerowym VAT, podczas gdy woda pozostała przy 23 proc. Jeśli Komisja uzna te argumenty za zasadne, może wszcząć postępowanie wobec Polski, a sprawa mogłaby trafić do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Wystąpienie Cisowianki nie jest odosobnione. Marek Garncarczyk z Krajowej Izby Gospodarczej „Przemysł Rozlewniczy” podkreśla, że w sprawie stawki „branża współpracuje i mówi jednym głosem”, a producenci od dłuższego czasu przekonują administrację do obniżki. Sama Izba apelowała do Ministerstwa Finansów o niższy VAT na wodę już w 2025 roku, ponad rok przed pozwem. Sprawę na drogę sądową przeniosła dopiero Cisowianka, choć grunt pod nią przygotowywano znacznie wcześniej.
Co zmieniło się 1 lipca 2026 i czy cena wody spadnie?
Od 1 lipca 2026 roku część preferencji podatkowych zniknęła, ale nie dla wody. Ministerstwo Finansów objęło stawką 23 proc. bezalkoholowe odpowiedniki piwa i wina oraz napoje energetyczne z kofeiną lub tauryną, które wcześniej płaciły 5 proc. Zmiana ma przynieść budżetowi około 444 mln zł w 2026 roku i blisko 1,26 mld zł rocznie w kolejnych latach. Luka między wodą a napojami smakowymi zwęziła się, jednak sam mechanizm dodawania soku do wody dla obniżenia podatku w dużej mierze pozostał, bo nowa stawka objęła odpowiedniki alkoholu i energetyki, nie zwykłe napoje z sokiem.
Czy oznacza to tańszą wodę? Najbardziej bezpośrednim skutkiem ewentualnej wygranej byłoby obniżenie stawki na wodę butelkowaną, co poprawiłoby jej cenową dostępność wobec słodkich konkurentów. Optymizm studzi jednak prof. Robert Gwiazdowski, który zaznacza, że „za bardzo w skuteczność tego pozwu nie wierzę”, bo sądy zwykle stają po stronie Skarbu Państwa. Krzysztof Głuc z Uzdrowiska Krynica-Żegiestów dodaje, że niższa stawka mogłaby zwiększyć popularność naturalnej wody, ale ostateczna decyzja i tak należy do Ministerstwa Finansów oraz parlamentu, nie do sądu. Tymczasem koncern Orlen zaprzeczył doniesieniom o podwyżce ceny półlitrowej Cisowianki na stacjach, wskazując, że ostatnia zmiana ceny detalicznej nastąpiła w lutym.
Głos w dyskusji zabierają też inni producenci naturalnych wód. Wiceprezes zarządu Piwniczanki również opowiada się za obniżeniem stawki, argumentując, że obecny podatek nie sprzyja promowaniu zdrowszych wyborów konsumentów. Dla kupujących, którzy porównują marki niezależnie od stawki VAT, użyteczne pozostaje zestawienie wód premium.